.
Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Korea obawia się scenariusza japońskiej stagnacji gospodarczej

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Anna Mackiewicz | 2015-02-27 15:08:00
korea, pkb, bezrobocie, inflacja, gospodarka

Korea Południowa z 3,5-proc. poziomem bezrobocia i niskim długiem wydaje się być przykładem tego, że w obliczu wolno odbudowującej się światowej gospodarki można radzić sobie całkiem dobrze. Władze obawiają się jednak powtórki z japońskiej historii – stagnacji.

Minister finansów Korei Choi Kyung-hwan od swojej czerwcowej nominacji w 2014 roku na to stanowisko kilkakrotnie przestrzegał przed groźbą przewlekłego kryzysu gospodarczego przypominającego ten, który ponad 20 lat temu dotknął Japonię.

Przez trzy kolejne dekady XX wieku – lata 60., 70. i 80. – gospodarka kraju kwitnącej wiśni przeżywała okres spektakularnego rozwoju. Kryzys na rynku nieruchomości z końca lat 80.i przegrzanie gospodarki doprowadziły do zwolnienia tempa wzrostu PKB w latach 90. Bank centralny zbyt późno obniżył stopy procentowe i w efekcie Tokio od ponad 20 lat boryka się ze stosunkowo słabym wzrostem gospodarczym. Sytuację dodatkowo pogorszył kryzys końca lat 90. ubiegłego wieku i globalny kryzys z 2008 r.

Po latach prosperity napędzanej eksportem samochodów i elektroniki, Korea obawia się podobnej pułapki, w którą Tokio wpadło na wiele lat.

Koreańczycy obawiając się o przyszłość oszczędzają obecnie więcej niż wydają i jest to zmartwieniem rządu w Seulu. Jak pisał „Bloomberg Businessweek”, również koreańskie firmy zaczynają oszczędzać, wskazując na niepewny popyt wewnętrzny i większą konkurencję ze strony Chin.

Populacja Korei starzeje się szybciej, niż społeczeństwo jakiegokolwiek innego kraju Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). "Korea nie będzie już podążać drogą dotychczasowego rozwoju, chyba że Koreańczycy zaczną więcej wydawać, a firmy inwestować" - powiedział Kim Yong Ok z federacji koreańskich firm przemysłowych, cytowany przez „Bloomberg Businessweek”.

Pod naciskiem nowego ministra finansów w sierpniu 2014 roku bank centralny kraju obniżył stopy procentowe. Receptą na kryzys ma być także zapowiedziany we wrześniu 2014 r. przez koreański rząd plan zwiększenia w ciągu najbliższych lat wydatków budżetowych, który ma pomóc gospodarce lepiej radzić sobie z wolno postępującą odbudową globalnej gospodarki i dalszym spadkiem wewnętrznego popytu.

W latach 2015-2017 wydatki budżetowe Seulu mają rosnąć średniorocznie o 4,7 proc. W samym 2015 r. mają wzrosnąć o 5,7 proc., do 363,4 mld dolarów. Koreańczycy chcą te środki przeznaczyć przede wszystkim na tworzenie nowych miejsc pracy, ale także na zdrowie. Choć bezrobocie w kraju sięga tylko 3,5 proc., środki na walkę z bezrobociem mają wzrosnąć aż o 7,6 proc.

Eksperci wskazują, że kosztem będzie oczywiście większy deficyt budżetowy. Jednak kraj ma relatywnie niewielkie problemy z finansami publicznymi, bo od dawna prowadzi rygorystyczną politykę w tej kwestii. Rząd szacuje, że zadłużenie kraju w tym roku wyniesie 35,1 proc. PKB i według szacunków resortu finansów do 2015 r. wzrośnie do 35,7 proc. Znacznie bardziej zadłużone są koreańskie gospodarstwa domowe (ten dług sięga 86 proc. PKB).

„Gospodarka Korei być może trochę zwolniła, ale nie ma objawów przegrzania i takiej pułapki, w którą na długie lata wpadła gospodarka japońska. Widzimy to także porównując aktywność firm japońskich i koreańskich w Polsce. Mówiąc delikatnie aktywność inwestorów japońskich nie wzrosła, natomiast mamy cały czas nowe, koreańskie projekty” – powiedział PAP prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman.

Podobnego zdania jest Matthew Circosta, ekonomista Moody’s Analytics. „Nie sądzę, że będziemy świadkami trwającej dwie dekady stagnacji” – powiedział „Bloomberg Businessweek”.

Rząd koreański zakłada, że w 2015 roku gospodarka wzrośnie o 4 proc.

Łukasz Osiński (PAP)